Nie, nie, nie…! Nie potrafię ot tak podciąć Tobie skrzydeł bo ty chcesz próbować sama.. a ja wiem lepiej i zrobię to szybciej..

Nie muszę Ciebie pytać przecież o zdanie.

” Za mała jesteś i nic nie wiesz jeszcze o życiu..! a mnie brak cierpliwości i jesteśmy już spóźnione do przedszkola, czasu mało a jeszcze musimy zatankować auto po drodze, później muszę szybko zrobić zakupy żebyśmy mieli co jeść na kolację i jeszcze popracować a Ty się grzebiesz i marudzisz, że chcesz sama.”

Ciągle ‚Ja sama.’ i ‚Ja sama.’

 

Nie! Nie potrafię tak, nie umiem i nie chcę!

Sama wiem jakie to jest ważne.

 

Chcesz –to sama zakładaj te buty.. Niech to trwa te kilka minut więcej, ale zrób to sama..

 

Chcesz – to o smaruj ten chleb serkiem sama… Niech to trwa.. wysmaruj się, upaćkaj blat by ostatecznie zlizać bądź zdrapać wszystko z kanapki..

 

Chcesz – to obieraj te jajka na śniadanie chociaż woda i skorupki będą wszędzie 🙂

 

Chcesz – to ubieraj się sama…a zakładaj te skarpetki ile chcesz… i które chcesz bo dzisiaj masz fazę na koniki a wczoraj była na księżniczki..

 

Ale NAUCZ SIĘ samodzielności teraz, nie później.. Nie będzie na to czasu.

 

A ja mam czas… Mam czas dla Ciebie…

Wcale nie muszę go mieć, bo ty jesteś moim Dzieckiem.. Mam dużo do zrobienia każdego dnia.

Ja mam czas, bo chcę go mieć, chociaż łatwo chwilami nie jest.

Reszta niech czeka…bo teraz Ty robisz coś bardzo ważnego dla siebie.. uczysz się, poznajesz Świat i siebie.

TERAZ..

Poczekają w przedszkolu, poczeka Tata, Dziadek, Babcia, koleżanki  i ja też poczekam zawsze..

 

Nie przejmuj się, że Cię pospieszają, bo będą Cię pospieszać, by Cię wybić z drogi, ale Ty znajdź swój rytm w tym wszystkim i się go trzymaj..

 

Rób coś dla siebie…ucz się siebie, swoich reakcji, emocji, we własnym zakresie, według siebie.

 

Teraz jest na to czas. Teraz kształtują się wszystkie podwaliny Twojej osobowości.

Zobaczysz kiedyś jakie to było istotne.

 

Jeśli teraz malujesz, a ja proszę, żebyś nakryła stół do kolacji, a Ty mówisz: – Zaraz Mamo nakryję tylko skończę ten rysunek dla Ciebie – wtedy wiem, że to jest dla Ciebie ważne.

 

Jeżeli bawisz się w pokoju zabawkami długo i czasem jest już za późno, by sprzątać, to wiem, że lubisz swoje zabawki i jutro je poukładas

 

Jeżeli mówisz przy posiłku: – Mamusiu, mój brzuszek jest już najedzony, to wiem, że nie jesteś głodna i nie wpycham Tobie jedzenia na siłę.

 

Uczę Ciebie samodzielności, nie dla mojej wygody, choć fajnie jest Cię poprosić o to czy tamto. Daje to satysfakcję, że mam rozumnego człowieka blisko, na którym mogę polegać i na prośbę reaguje: – No pewnie, już przyniosę.

 

Uczę Cię dokonywania wyborów po to, byś – gdy nie będzie mnie blisko Ciebie – zawsze wiedziała co robić w dużo poważniejszych dylematach.

Teraz poznajesz co jest dla Ciebie dobre a co nie, co lubisz, a czego nie.

 

Wiem jakie to jest dla CIEBIE ważne kiedy pytasz: ‚ Mamo, a czy pobawimy się?’

Chociaż po całym dniu mam furę prania, jestem głodna, mam do skończenia maila i zawsze coś, to jestem dla Ciebię, bo chcę.

Razem też godzimy wszystko – pierzemy, gotujemy i nawet wysyłamy maile :-).

Cały czas się uczysz a ja Cię zachęcam.

 

Dlatego też pozwalam Ci się kąpać samej, kiedy mnie już oczy się zamykają i chciałabym przeczytać chociaż rozdział którejś z książek, które tak lubię. Ale nie, siedzę z Tobą w łazience i rozmawiam…bo przecież masz też ważne tematy do omówienia..

 

Dlatego pozwalam Ci wybierać dłuższą chwilę książkę, którą do snu Tobie poczytam. i którą „czytam i czytam”, a Ty z wielkimi oczami mówisz: – No dalej Mamusiu czytaj, bo mnie się jeszcze nie chce spać.

Ja wtedy czytam dalej, chociaż w duszy marzę o ciepłym prysznicu, filmie, który czeka na obejrzenie od dłuższego czasu, czy o lampce wina z Twoim Tatą, bo w ciągu dnia nie mamy dla siebie czasu.

Robię to później albo padam na twarz 🙂

 

Dla Twojej wygody przełożyłam w lodówce półki – tak, byś mogła w każdej chwili głodu sama sobie wybrać na co masz ochotę.

Płatki śniadaniowe są w niższej szafce, chociaż miałam inne plany co do jej zawartości.

Ubranka w szafie masz niżej, byś mogła sama decydować, co chcesz na siebie założyć.

 

Wierzę, że to pozwoli Ci wyrosnąć na autentycznego  Człowieka, który nie będzie musiał przywdziewać masek, by się dopasować, ani nie będzie kaleką, nie potafiącą zadecydować w najprostszych aspektach.

Stąd moje częste pytania:

‚ Chcesz kanapkę z serem czy z szynką?’

‚Idziemy na spacer  czy na plac zabaw?’

‚Zakładasz dzisiaj sukienkę czy spodnie?’

‚Która bajkę chcesz obejrzeć?’

Nie stoję wtedy nad Tobą zniecierpliwiona, tylko staram się usiąść obok Ciebie, czy kucnąć byś czuła się na równi ze mną. Spokojnie pytam widząc i ciesząc się, że raz po raz jesteś pewniejsza w swoich małych, wielkich wyborach, nawet mogłoby się wydawać głupich gumek do włosów czy fryzury.

 

Nie chcę Cię tworzyć ani okaleczyć.

Dla mnie zawsze będziesz cudem.

Ja chcę dać Ci możliwość stworzenia siebie samej, po swojemu.

 

Chcę byś była sobą. Od stóp do głowy.

Nie tworem mojej wyobraźni. Nie produktem moich niespełnionych ambicji. Ja nawet nie chcę byś taka była.

Chcę byś była jaką chcesz być.

 

Chcę byś szanowała siebie i nauczyła się wymagać szacunku od Świata do Ciebie. To nic złego 😉 Musisz wiedzieć, że mnie to zajęło dużo czasu. Tobie wcale nie musi.

 

Ja będę czuwać byś była dobrym człowiekiem, który poprzez przyzwolenie na samodzielność będzie potrafił podejmować decyzję według siebie i dokonywać świadomych wyborów w swoim życiu – podyktowanych Twoimi uczuciami, potrzebami, a nie moimi upodobaniami.

 

Dlatego tak bardzo dbam o to byś czuła się już dziś wolna, niezależna i sobą, nawe,t kiedy chcesz wyjść do przedszkola wystrojona jak przysłowiowy stróż.. 🙂 To przecież ciągle Ty 🙂

Choć codziennie mamy niewiele czasu dla siebie to staram się go wypełnić maksymalnie Tobą, nami, naszym codziennym, wspólnym Życiem.

 

 

Nie chcę, żebyś mi za to dziękowała.

Jestem Ci to winna jako Matka.

Dałam Ci Życie, będę Cię w nim zawsze wspierać, ale to Ty musisz je przeżyć w zgodzie ze sobą. Sama.

 

                           – Twoja Mama

 

 

Sama nie wiem dlaczego przelewając tutaj moje kilkudniowe przemyślenia mam łzy w oczach.

Jest to dla mnie bardzo emocjonalne.

Może dlatego, że czuję ogromną odpowiedzialność jako matka i  jednocześnie znam uczucie pragnienia akceptacji własnych wyborów.

To przynosi niesamowitą ulgę.

Ta harmonia wewnątrz nie ma ceny.

Jakość Życia bez względu na położenie jest nie do opisania żadnymi słowami.

Więcej wolności w byciu sobą Wszystkim z całego serca życzę…

 

 

______________________________________________________

Zdjęcie przedstawia dłonie. Moje i mojej Córki.

Fotografia wykonana przez Anna Anastazja Głowacka