Moje myśli, Psyche, Zdrowie

To nie tak miało być

3. kwiecień 2018. To miał być zwykły wczesnowiosenny wtorek. Zaraz po Wielkanocy u Babci. Mój ulubiony dzień tygodnia. Po późnym powrocie z Łodzi poranek miał niezłe tempo. Poranne pogaduchy z Córeczką, szykowanie do przedszkola i odjazd bez mojego śniadania bo…